You are at the newest post. Click here
to check if anything new just came in.
May212012
“Każdy wam powie, że nie jestem zbyt sympatycznym facetem. Nie znam tego
słowa. Zawsze darzyłem podziwem szubrawców, ludzi wyjętych spod prawa,
skurwysynów. Nie cierpię gładko ogolonych gogusiów na ciepłych
posadkach, zawsze pod krawatem. Wole desperatów, ludzi o poszczerbionych
zębach, pokrętnych umysłach i pokręconych życiorysach. Interesują
mnie, bo są pełni niespodzianek i gwałtownych wybuchów. Lubie też upadłe
kobiety-pijane, przeklinające dziwki w opadających pończochach i
tandetnym makijażu. Bardziej interesują mnie zboczeńcy niż święci. W
towarzystwie mętów mogę się odprężyć. Nie przepadam za prawem,
moralnością, religią, przepisami. Nie lubię być kształtowany przez
społeczeństwo. Pewnego wieczoru piłem w swoim pokoju z Martym, byłym
więźniem. Nie miałem pracy, ale tez i jej nie szukałem. Chciałem tylko
siedzieć na bosaka w pokoju, popijąc winko, rozmawiać-(..)-i śmiać
się...”